Śmiecham mocno z wszystkich…

Śmiecham mocno z wszystkich zbiórek na biedne rodziny co to mają 4+dzieci i żalą się że nie ma kasy. No żesz kur… nie przyszło tym patusom do głowy że jak cię nie stać to nie klepiesz sobie jeszcxe jednego kaszojada? Potem dostają tacy mieszkanie socjalne. 500+ rzeczy z mopsu inne zasiłki opiekuńcze i pielęgnacyjne. A ty biedaku zapieralaj na to wszystko. Najgorsze jest jednak podejście pewnej części społeczeństwa. W pewnej poprzedniej pracy zbierana była kasa na jakże: biedną wielodzietną rodzinę. Zbierali ocxywiście kasę i wszelkie większe agd marki W robocie poruszenie bo przecież oni tacy biedni,pracy nie mają i jak tu im jeszcze pomóc. Z racji że swojego czasu zajmowałam się tworzeniem profesjonalnych szablonów do CV zaproponowałam że taki szablon wykonam im za darmo. Pomogę również online w przypadku potencjalnych rozmów Kojarzycie tą zdegustowaną dziewczynkę z memów, która wygląda jakby ktoś chciał jej wcisnąć psie gwno do buzi? Właśnie z taką reakcją spotkałam się w robocie. Przełożona wprost jojczała że przecież taka pomoc nie jest im potrzebna. #madki #patologiazewsi #patologia #logikarozowychpaskow #praca #pracbaza Czytaj dalej...

#dziendobry Jak to robicie,…

#dziendobry Jak to robicie, że rano potraficie pracować? Wstałam o 7 rano, mega wyspana. Zrobiłam sobie śniadanko i herbatkę niczym prawdziwy człowiek sukcesu. Siadam do pracy i chuj, wszystkie siły witalne mnie opuściły (╯°□°)╯︵ ┻━┻ #pracbaza #praca #motywacja Czytaj dalej...

#anonimowemirkowyznania Leżę…

#anonimowemirkowyznania Leżę w szpitalu na NFZ. Trochę jestem zszokowany bo wszystko po remoncie, ładnie, czysto, smacznie, lekarze uprzejmi, pielęgniarki pomocne, troskliwe luzik i git. Europa. Natomiast wszelkie sprawy „bytowe” tj. sprzątanie plus jedzenie załatwiają dwie brygady: polki i #ukrainki. Nosz kurwa nie muszę mówić, że cały oddział czeka na ukraińską zmianę? Śniadanie – #polki na odpierdol rzucą Ci dwie kromki chleba i już. Zjadlbys kromeczkę wiecej? Zapomnij (dodam ze nie lezymy na dietetycznym, mamy kuchnie ogolną). Ukrainka przyjdzie, po cichu zapyta czy chleba starczy, ona może dołożyć jeśli co. Jeszcze jej zostało trochę powideł;)Polki po rozniesieniu żarcia idą w długą, ukrainki wracając pytają się czy ktoś dokładkę może, bo zostało. Przywiezli na oddział chłopaka z ulicy. Nawet torby nie miał. Załapał się na obiad, a nie ma swoich sztućców. Polka mu mowi ze trzeba miec sztucce swoje, dała mu zupę i poszła. Dala mu talerz bez łyżki i załatwione. Ukrainka odpowiedziała „dawaj, sczas podumaju” i co prawda po godzinie, ale skąś mu zestaw sztuccow przyniosła. Ja rozumiem, że zarobki tego personelu są chujowe i nikt nie oczekuje huraoptymizmu od pracowników, no ale…. I niech mi jakiś debil powie ze Ukraincow nie mozna przyjmowac do PL bo zabierają miejsca pracy. Chuja tam, biorą to czego nikt w zasadzie nie chce i pracują uczciwie i sumiennie na chleb. Ale oczywiście banderowców jebać-na szczęście większość pracujących ma tego bandytę głęboko w dupie, albo co interesujące ma go za zdrajcę( ͡° ͜ʖ ͡°) #pracbaza #gownowpis #zalesie #nfz #praca #szpital Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną ID: #5ed38aac1487ee2d07aa7a23 Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop Wesprzyj projekt Czytaj dalej...

Muszę się wyżalić, choć wiem,…

Muszę się wyżalić, choć wiem, że i tak za chwilę ktoś napisze, że to bait. W zeszłym tygodniu miałem rozmowę kwalifikacyjną online i z uwagi na charakter stanowiska oraz możliwość pokazania wyników swojej pracy i pomysłów w formie cyfrowej, przygotowałem na tę rozmowę prezentację w PP. Wstęp Pana z HR, coś o sobie. W pewnym momencie zaproponowałem, czy mogę „na żywo” pokazać czym się zajmuję – udostępniłbym pulpit i widzieliby nad czym aktualnie pracuję i pokazałbym wizję wdrożenia pewnych rozwiązań w dziale, do którego aplikuję. Pan z HR powiedział stanowczo:”Nie mamy na to czasu”. Po czym rozmowa trwała 1h i byłem przepytywany ze swoich słabych i mocnych stron… Atmosfera siadła. Ponad rok pracowałem nad rozwiązaniami, które chciałem pokazać właśnie na tej rozmowie (czekałem na ogłoszenie z tego działu, rekrutacja wewnątrz firmy). To tyle jeśli chodzi o podejście do pracownika w korpo. Masz się niczym nie wyróżniać, być taki jak inni. Coraz częściej zaczynam myśleć o własnej działalności bo korpo mnie niszczy i nie pozwala myśleć nieszablonowo. Choć ich slogany mówią co innego – dziś wiem, że to tylko propaganda dla naiwnych. #korposwiat #praca #pracbaza #gorzkiezale Czytaj dalej...

#niemcy #holandia…

#niemcy #holandia #emigrujzwykopem #praca #pracbaza Mirk polecacie może jakąś agencję albo jakąś firmę gdzie teraz można by było dostać pracę za granicą? Ogólnie widać, że w polsce teraz się zrobiło słabo z pracą, wysłałam munóstwo CV tu i mało kto się odezwał (podejrzewam, że przez to, że jestem studentką i szukam tylko na wakacje), a nie chcę na ostatnim roku studiów obciążać mamy utrzymywaniem mnie, bo szef teraz obciął jej pensje o 50%. Dzięki tarcza! (づ•﹏•)づ Czytaj dalej...

Dzisiaj lecialo #galileo odc…

Dzisiaj lecialo #galileo odc 238, w ktorym niemka pojechala zbierać ogorki na niemieckie pole, ale nie umiala sie dogadac ze współpracownikami bo zadupialy tam same polaki za 3.30 euro na godzine xd Bylo to w 2015 r – przecież wtedy 3.30 euro na h chyba dalo sie zarobić bez problemu w bolsce? #polak #emigracja #praca Czytaj dalej...

TYDZIEŃ 3 (29.05 – 05.06) 1….

TYDZIEŃ 3 (29.05 – 05.06) 1. Napisz krótkie opowiadanie lub wiersz inspirując się pierwszym komentarzem na wykopie jaki przeczytasz po wylosowaniu zadania. Miało być krótko a wyszło ekhm… #mirkowyzwanie #pedagogika #studia #praca #pracbaza #nauczyciele #logikarozowychpaskow Nawet ciekawy temat się trafił. Co wolę studia czy pracę? Studia mam już za sobą. Była to największa pomyłka mojego życia. Nie dość, że nie lubię kobiet, to wybrałam zgadnijcie – studia typowo kobiece, pedagogika, praca z samymi kobietami właściwie. Nie dość, ze studia to i praca. Wyobrażacie to sobie? Ma-Sa-Kra. Dlaczego wybrałam te studia? Bo ktoś mi kiedyś powiedział, że nadaję się do pracy z dziećmi, że dzieci mnie lubią, że mam dużo ciekawych pomysłów na zabawy z nimi. I owszem, ja dzieciaki uwielbiam, ale kiedy poszłam na studia, to one mnie mega wypaliły. Same durne teoretyczne wykłady. Jedyny przedmiot, który mi się podobał to Pedagogika Marii Montessori. Tam przynajmniej poznałam fajny system nauki poprzez zabawę i do tej pory staram się tak bawić/uczyć z dzieciakami, które spotkam na swojej drodze w moim marnym życiu. Ale studiowanie pedagogiki samej w sobie to była strata czasu, bo po zobaczeniu tej drugiej strony medalu, czyli obowiązków, papierologi, bezsensu całej tej szopki, nieadekwatnej do tego wszystkiego wypłaty i tego, że wpakowałam się z deszczu pod rynnę w kwestii kobiet, to wiem, że w tym zawodzie pracować nie będę. Nie, bo się nie nadaję. Zawsze byłam chwalona w mojej krótkiej „karierze” podczas pracy z dziećmi. Jak odchodziłam to były prośby nawet, abym nie odchodziła. Ale ja nie chcę. Nie jest to warte mojego życia. Podczas pracy w żłobku wstawałam o 6:00, żeby o 7:00 być gotowa do wyjścia, żeby o 8:00 być na miejscu. I tak pracowałam do 16:00. Jakbym mogła wyjść o 15:50, to może byłabym w domu wcześniej, ale mogłam dopiero o równej 16:00 lub czasem o 16:15, więc spierdzielał mi mój autobus i musiałam długo czekać na kolejny. W domu byłam ok 17:30-18:30 w zależności czy robiłam zakupy spożywcze po drodze. No i tak, pranie, zjedzenie czegoś, kąpiel, i co normalny człowiek robi po pracy? Odpoczywa? No nie wychowawca w żłobku. Początkujący. Bez spadku w postaci materiałów po jakiejś ciotce czy matce nauczycielce. Taki nauczyciel planuje zajęcia na kolejny dzień, coś co musi robić z grupą 8-10-miesięcznych maluchów przez 45min, które nawet jeszcze nie chodzą, tylko raczkują. Myślicie, że co to jest zaplanować 45 minut? A wiecie jak dlugo jest w stanie się skupić niemowlak? Ile tych zabaw trzeba wymyślić? Zapisać, żeby się nie pogubić? I codziennie coś innego? No to zaplanowałam sobie idzie rak nieborak, mam jakieś własne klamerki do prania. Niech podotykają. Sensoryka jest ważna w tym wieku. No i klamerki udawały raka i zawisały na ubrankach maluchów, no ale reszta się nudzi, wi Czytaj dalej...