Przyznam trochę złośliwie, że…

Przyznam trochę złośliwie, że śmieszy mnie aktualna sytuacja zawodowa tej całej rzeszy trenerów, instruktorów i trenerek personalnych. Napierdoliło się tego w ostatnich latach cała armia, gdzie 90% z nich to po prostu głąby, które nic innego nie potrafią i jak te zdechłe ryby razem z prądem popłynęły w ten super lajfstajlowy zawód, kończąc te wszystkie chuj warte ,,akademie mistrzów sportu” i inne gównokursy prowadzone przez gwiazdki branży, aby golić z kasy kolejnych kretynów.
Przy całej tej otoczce insta spierdolenia, parcia na fizyczną doskonałość i dorabianiu jakiejś ideologii do jebanego wyjścia na siłownię, stworzyli jeden z największych raków dekady, który znalazł się w codziennej przestrzeni publicznej.
Mam nadzieję, że przy okazji tego cyrku z pandemią rynek się mocno oczyści i większość tych dynamicznych fit gamoni pójdzie nosić kartony na magazynach, czyli tam gdzie ich miejsce i kwalifikacje.
Skończy się eldorado i hajp.

pokaż spoiler trenowałem zanim stało się to modne, nie jestem żadnym truskulem, po prostu widzę ile raka przyniosła fala pseudo trenerów

#silownia #koronawirus #ekonomia #praca #kryzys